Część 2 z 2
Biorąc po uwagę te dwa sprzeczne stanowiska, uważam, że Xavi jest tak wielką legendą tego klubu, że powinien w nim zostać i "nie psuć" sobie pięknej karty zawodnika przywiązanego od małego do klubu poprzez przejście do innego zespołu tylko i ze względu na pieniądze (obojętnie czy jako finansowy zysk dla Barcelony czy dla niego. Ktoś pisał również o nowych wyzwaniach - nie żartujmy porównując wyzwania w lidze hiszpańskiej do francuskiej i wartości nagród w obu krajach, uważacie, że jakby szejk przejął jakiś polski klub i zaproponował jemu pensję 40 mln euro za sezon przy transferze za, dajmy te 100 mln, to czy to by była interesująca dla niego propozycja? :D). Coś na kształt transferu Raula chociaż tam to Real nie chciał przedłużyć z nim współpracy, co pokazuję w jak chorym i zmaterializowanym świecie przyszło nam żyć.
Część 1 z 2
Nie myślcie w perspektywie jednowymiarowej, ponieważ temat można rozważyć na bardzo wielu płaszczyznach. Po pierwsze - wartości nie kupi się żadną monetą. Kondycja finansowa klubu nie jest aż tak fatalna by Barca była zmuszona do sprzedaży swoich kluczowych gracz. Po drugie - co Xavi to Xavi - jest on w dalszym ciągu "talizmanem medialnym", który poprzez swoje nazwisko pomaga finansowo-marketingowo-wizerunkowej stronie klubu. Irracjonalne są komentarze typu "niech idzie do PSG, bo tam odłoży na emeryturę", a obecnie zarabia mało? Rzeczywiście myślicie, że jemu robi różnice czy zarabia około 7 milionów (jak jestem w błędzie to proszę o poprawkę) czy w Paryżu te 10-12 za sezon gry? Czy w Barcelonie przez tyle lat gry nie odłożył pieniędzy, które zapewnią mu i pięciu pokoleniom po nim godnego życia?
Z drugiej jednak strony, Xavi jest wielkim Cule i choć brzmi to absurdalnie, w imię tej miłości mógłby zdecydować się na zmianę otoczenia (będzie miał świadomość, że swoją osobą może w sposób znaczny wspomóc klubowe finanse mając na uwadze swój piłkarski wiek oraz czując potrzebę zmiany generacyjnej w linii pomocy - Barca potrafi również grać bez niego co mieliśmy niedawno okazję oglądać).
To jest mój pierwszy post, więc wypadałoby się przywitać co właśnie czynię. :) A co do newsa - totalne brednie (obojętnie czy chodzi o wypożyczenie czy transfer). Torres - kompletnie bez formy, a Forlan to cień samego siebie. Najbardziej realne warianty na najbliższy czas dla linii ataku to przesunięcie Fàbregasa do przodu (pozycja mniej więcej z Arsenalu), co jak mieliśmy okazję niedawno oglądać nie było głupim pomysłem lub (wariant nieco mniej realny) wskoczenie do składu Jonathana Soriano.
To jest mój pierwszy post, więc wypadałoby się przywitać co właśnie czynię. :) A co do newsa - totalne brednie (obojętnie czy chodzi o wypożyczenie czy transfer). Torres - kompletnie bez formy, a Forlan to cień samego siebie. Najbardziej realne warianty na najbliższy czas dla linii ataku to przesunięcie Fàbregasa do przodu (pozycja mniej więcej z Arsenalu), co jak mieliśmy okazję niedawno oglądać nie było głupim pomysłem lub (wariant nieco mniej realny) wskoczenie do składu Jonathana Soriano.
Część 1 z 2
Nie myślcie w perspektywie jednowymiarowej, ponieważ temat można rozważyć na bardzo wielu płaszczyznach. Po pierwsze - wartości nie kupi się żadną monetą. Kondycja finansowa klubu nie jest aż tak fatalna by Barca była zmuszona do sprzedaży swoich kluczowych gracz. Po drugie - co Xavi to Xavi - jest on w dalszym ciągu "talizmanem medialnym", który poprzez swoje nazwisko pomaga finansowo-marketingowo-wizerunkowej stronie klubu. Irracjonalne są komentarze typu "niech idzie do PSG, bo tam odłoży na emeryturę", a obecnie zarabia mało? Rzeczywiście myślicie, że jemu robi różnice czy zarabia około 7 milionów (jak jestem w błędzie to proszę o poprawkę) czy w Paryżu te 10-12 za sezon gry? Czy w Barcelonie przez tyle lat gry nie odłożył pieniędzy, które zapewnią mu i pięciu pokoleniom po nim godnego życia?
Z drugiej jednak strony, Xavi jest wielkim Cule i choć brzmi to absurdalnie, w imię tej miłości mógłby zdecydować się na zmianę otoczenia (będzie miał świadomość, że swoją osobą może w sposób znaczny wspomóc klubowe finanse mając na uwadze swój piłkarski wiek oraz czując potrzebę zmiany generacyjnej w linii pomocy - Barca potrafi również grać bez niego co mieliśmy niedawno okazję oglądać).
Część 2 z 2
Biorąc po uwagę te dwa sprzeczne stanowiska, uważam, że Xavi jest tak wielką legendą tego klubu, że powinien w nim zostać i "nie psuć" sobie pięknej karty zawodnika przywiązanego od małego do klubu poprzez przejście do innego zespołu tylko i ze względu na pieniądze (obojętnie czy jako finansowy zysk dla Barcelony czy dla niego. Ktoś pisał również o nowych wyzwaniach - nie żartujmy porównując wyzwania w lidze hiszpańskiej do francuskiej i wartości nagród w obu krajach, uważacie, że jakby szejk przejął jakiś polski klub i zaproponował jemu pensję 40 mln euro za sezon przy transferze za, dajmy te 100 mln, to czy to by była interesująca dla niego propozycja? :D). Coś na kształt transferu Raula chociaż tam to Real nie chciał przedłużyć z nim współpracy, co pokazuję w jak chorym i zmaterializowanym świecie przyszło nam żyć.
Komentarze
0
Część 2 z 2
Biorąc po uwagę te dwa sprzeczne stanowiska, uważam, że Xavi jest tak wielką legendą tego klubu, że powinien w nim zostać i "nie psuć" sobie pięknej karty zawodnika przywiązanego od małego do klubu poprzez przejście do innego zespołu tylko i ze względu na pieniądze (obojętnie czy jako finansowy zysk dla Barcelony czy dla niego. Ktoś pisał również o nowych wyzwaniach - nie żartujmy porównując wyzwania w lidze hiszpańskiej do francuskiej i wartości nagród w obu krajach, uważacie, że jakby szejk przejął jakiś polski klub i zaproponował jemu pensję 40 mln euro za sezon przy transferze za, dajmy te 100 mln, to czy to by była interesująca dla niego propozycja? :D). Coś na kształt transferu Raula chociaż tam to Real nie chciał przedłużyć z nim współpracy, co pokazuję w jak chorym i zmaterializowanym świecie przyszło nam żyć.
Vamos Xavi! Vamos Barca!
0
Część 1 z 2
Nie myślcie w perspektywie jednowymiarowej, ponieważ temat można rozważyć na bardzo wielu płaszczyznach. Po pierwsze - wartości nie kupi się żadną monetą. Kondycja finansowa klubu nie jest aż tak fatalna by Barca była zmuszona do sprzedaży swoich kluczowych gracz. Po drugie - co Xavi to Xavi - jest on w dalszym ciągu "talizmanem medialnym", który poprzez swoje nazwisko pomaga finansowo-marketingowo-wizerunkowej stronie klubu. Irracjonalne są komentarze typu "niech idzie do PSG, bo tam odłoży na emeryturę", a obecnie zarabia mało? Rzeczywiście myślicie, że jemu robi różnice czy zarabia około 7 milionów (jak jestem w błędzie to proszę o poprawkę) czy w Paryżu te 10-12 za sezon gry? Czy w Barcelonie przez tyle lat gry nie odłożył pieniędzy, które zapewnią mu i pięciu pokoleniom po nim godnego życia?
Z drugiej jednak strony, Xavi jest wielkim Cule i choć brzmi to absurdalnie, w imię tej miłości mógłby zdecydować się na zmianę otoczenia (będzie miał świadomość, że swoją osobą może w sposób znaczny wspomóc klubowe finanse mając na uwadze swój piłkarski wiek oraz czując potrzebę zmiany generacyjnej w linii pomocy - Barca potrafi również grać bez niego co mieliśmy niedawno okazję oglądać).
0
To jest mój pierwszy post, więc wypadałoby się przywitać co właśnie czynię. :) A co do newsa - totalne brednie (obojętnie czy chodzi o wypożyczenie czy transfer). Torres - kompletnie bez formy, a Forlan to cień samego siebie. Najbardziej realne warianty na najbliższy czas dla linii ataku to przesunięcie Fàbregasa do przodu (pozycja mniej więcej z Arsenalu), co jak mieliśmy okazję niedawno oglądać nie było głupim pomysłem lub (wariant nieco mniej realny) wskoczenie do składu Jonathana Soriano.
0
To jest mój pierwszy post, więc wypadałoby się przywitać co właśnie czynię. :) A co do newsa - totalne brednie (obojętnie czy chodzi o wypożyczenie czy transfer). Torres - kompletnie bez formy, a Forlan to cień samego siebie. Najbardziej realne warianty na najbliższy czas dla linii ataku to przesunięcie Fàbregasa do przodu (pozycja mniej więcej z Arsenalu), co jak mieliśmy okazję niedawno oglądać nie było głupim pomysłem lub (wariant nieco mniej realny) wskoczenie do składu Jonathana Soriano.
0
Część 1 z 2
Nie myślcie w perspektywie jednowymiarowej, ponieważ temat można rozważyć na bardzo wielu płaszczyznach. Po pierwsze - wartości nie kupi się żadną monetą. Kondycja finansowa klubu nie jest aż tak fatalna by Barca była zmuszona do sprzedaży swoich kluczowych gracz. Po drugie - co Xavi to Xavi - jest on w dalszym ciągu "talizmanem medialnym", który poprzez swoje nazwisko pomaga finansowo-marketingowo-wizerunkowej stronie klubu. Irracjonalne są komentarze typu "niech idzie do PSG, bo tam odłoży na emeryturę", a obecnie zarabia mało? Rzeczywiście myślicie, że jemu robi różnice czy zarabia około 7 milionów (jak jestem w błędzie to proszę o poprawkę) czy w Paryżu te 10-12 za sezon gry? Czy w Barcelonie przez tyle lat gry nie odłożył pieniędzy, które zapewnią mu i pięciu pokoleniom po nim godnego życia?
Z drugiej jednak strony, Xavi jest wielkim Cule i choć brzmi to absurdalnie, w imię tej miłości mógłby zdecydować się na zmianę otoczenia (będzie miał świadomość, że swoją osobą może w sposób znaczny wspomóc klubowe finanse mając na uwadze swój piłkarski wiek oraz czując potrzebę zmiany generacyjnej w linii pomocy - Barca potrafi również grać bez niego co mieliśmy niedawno okazję oglądać).
0
Część 2 z 2
Biorąc po uwagę te dwa sprzeczne stanowiska, uważam, że Xavi jest tak wielką legendą tego klubu, że powinien w nim zostać i "nie psuć" sobie pięknej karty zawodnika przywiązanego od małego do klubu poprzez przejście do innego zespołu tylko i ze względu na pieniądze (obojętnie czy jako finansowy zysk dla Barcelony czy dla niego. Ktoś pisał również o nowych wyzwaniach - nie żartujmy porównując wyzwania w lidze hiszpańskiej do francuskiej i wartości nagród w obu krajach, uważacie, że jakby szejk przejął jakiś polski klub i zaproponował jemu pensję 40 mln euro za sezon przy transferze za, dajmy te 100 mln, to czy to by była interesująca dla niego propozycja? :D). Coś na kształt transferu Raula chociaż tam to Real nie chciał przedłużyć z nim współpracy, co pokazuję w jak chorym i zmaterializowanym świecie przyszło nam żyć.
Vamos Xavi! Vamos Barca!